Jaki kurs jest najwłaściwszy w obstawianiu zakładów bukmacherskich

Gdy patrzymy na kursy bukmacherskie, z góry odrzucamy te, które są powyżej dwójki. Tak robi większość graczy, głównie mało doświadczonych. Ja uważam, że jest to spory błąd. Oczywiście wiadomo, że kurs 1.20 wpadnie duże częściej, niż 2.70. Jednak na niskim kursie nie możemy za wiele ugrać i dlatego rekompensujemy to większą stawką.

Czasami się zdarzy, że taki niski kurs nie wejdzie i wtedy mamy poważny problem. Przy wyższych kursach musimy czekać na wygraną. Kursy powyżej 2.0 nie wchodzą tak często, jednak gdy wejdą, nasza radość jest dużo większa. Również wygrana jest wyższa, na pewno podwojona. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że bardziej się opłaca grać pojedyncze zakłady na wyższych kursach. Jeśli ktoś zna się dodatkowo na danej dyscyplinie sportu, śledzi statystyki, może liczyć na łud szczęścia. Bywa, że nukmacherzy błędnie oceniają szanse jednego lub innego zdarzenia sportowego. Wtedy jeden zawodnik lub drużyna jest niedoszacowany, a na innego bukmacherzy dają zbyt niski kurs. Takie zawody można wyśledzić i zaryzykować własne zdanie. Oczywiście nigdy nie będziemy pewni zwycięstwa naszego faworyta. Jednak mamy szansę na wielkie wygrane. Każdy ma swoje zdanie na obieranie odpowiednich kursów.

Znam osoby, które polują na kursy jeszcze wyższe. Czasami sięgają one wartości 4.0 lub 5.0. Aby taki kurs był dla nas szczęśliwy, należy go wyłowić w gąszczy informacji. To potrafią tylko nieliczne osoby. Trzeba mieć także wiele szczęścia, by nasze przewidywania były słuszne.

Gdy nadchodzi wielka przegrana 2

Witam wszystkich, którzy czytali mój pierwszy rozdział. Opowiadałem w nim o tym, jak ustalić sobie pewne limity na wygraną i przegraną w zakładach bukmacherskich. Wtedy cały czas mamy kontrolę nad naszymi pieniędzmi i nie musimy się martwić wielką przegraną.

Przypuśćmy jednak, że zdarzyła się nam taka sytuacja. Puściły nam nerwy, postawiliśmy całą kasę na zakład pojedynczy, tak zwanego pewniaka i wszystko straciliśmy. W takiej sytuacji nie wolno nam wpłacać nowych pieniędzy, by odzyskać utracone środki. Wiem, że jest to bardzo trudne, wręcz nie możliwe z punktu widzenia psychologii. Yrudno mi powiedzieć, w jaki sposób zapanować nad swoimi emocjami w takim momencie. Jest to bardzo trudne i wymaga wielkiego samozaparcia. Trzeba znać swoją psychikę. Jeśli wiemy, że nie zapanujemy nad sobą i chęć odegrania się przeważy, proponuję zrezygnować z gry w ogóle lub grać bardzo małymi kwotami.

Gdy stracimy kilka złotych, nie powinniśmy pałać rządzą odegrania się. To jest jedyna metoda, by nie stracić fortuny. Jeśli będziemy grać z głową, wszystko powinno być w porządku. Po prostu są osoby, które nie powinny brać się za zakłady bukmacherskie. Tu trzeba mieć odpowiednie predyspozycje, tu trzeba się bawić i czuć ten stan. Nie mozemy się z abardzo napinać, nie możemy się za bardzo stresować, brać tego na serio. Pamiętajmy, że jest to fajna zabawa, która ma nas zrelaksować.

Życzę wszystkim sporych wygranych, które będą w granicach naszego rozsądku. Powodzenia w zakładach sportowych.

Gdy nadchodzi wielka przegrana

Co zrobić, gdy zaczynamy przegrywać sporą ilość pieniędzy w zakładach bukmacherskich? Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy przestać grać. Oczywiście jest to bardzo łatwe do powiedzenia, jednak trudne do zrobienia.

Jestem osobą, która ma wiele porażek za sobą i nauczyłem się z nimi radzić. Najważniejsze jest to, by w miarę szybko się wycofać, zanim będzie za późno. Ja mam teraz limity na wygraną i przegraną. Przyjmijmy, że mam na koncie dwieście złotych. Postanawiam nimi obracać w taki sposób, by zarobić stówkę na czysto. Czyli w symie będę miał trzysta złotych. Gdy osiągnę ten wynik, moje zakłady się kończą i tego dnia już nie obstawiam. Mam również limit dolny. Powiedzmy, że wynosi on sto złotych. Jeśli przegram stówkę, kończę zabawę. Pozostaje mi stówka i wiem, że już nią nie będę obracał. Najczęściej w zakłady bukmacherskie bawię się w weekendy. Wtedy mam więcej czasu, mogę się zrelaksować na grze. Ja posiadam troszkę większe wkłady. Na miesiąć przeznaczam pięćset złotych na zakłady sportowe. Zarabiam sporo i wiem, że mogę sobie pozwolić na stratę takich pieniędzy. Powiedzmy, że moje hobby tyle kosztuje. Jeśli w danym miesiącu nic nie wygram, a wszystko przegram, nie mam z tym żadnego problemu. Z góry zakładam fakt, że te pieniądze są stracone.

Tygodniowo mogę wygrać dwieście złotych maksymalnie. Mogę przegrać sto złotych, ani złotówki więcej. Takie zasady są nalepsze i każdemu polecam coś takiego. Wtedy mamy pełną kontrolę nad swoimi pieniędzmi. W następnym rozdziale opowiem wam o innych zasadach.

Szybki zysk w zakładach bukmacherskich

Czy jest możliwy szybki zysk, gdy bawimy się w obstawianie zakładów sportowych? Odpowiedź jest twierdząca. Są przypadki, w których pewne osoby postawiły kilkaset złotych i wyciągnęły z jednego zakładu kilka tysięcy. Tak się dzieje, gdy gramy zakłady kombinowane. Jednak należy pamiętać o tym, że ten zysk jest jednorazowy.

Niech nas nie złudzi przekonanie, że co dziennie postawimy na zakład kombi i co dziennie wyjmiemy kilka tysięcy. Takie, pozytywne rezultaty zdarzają się bardzo rzadko. Pamiętajmy, że trzeba mieć wysoki kurs zbiorczy, by ugrać takie pieniądze. Najczęściej takie kursy oscylują w granicach 20.00 lub 30.00. W jednym zakładzie kombinowanym znajduje się dziesięć lub więcej typów. Najczęściej zawsze znajdzie się typ, który nam nie wejdzie. Największa bolączka jest wtedy, gdy mamy kilkanaście typów i tylko jedno zdarzenie nie kończy się po naszej myśli. Wtedy możemy mówić o pechu. Jednak i tak wielkim sukcesem jest wytypowanie kilkunastu spotkań w taki sposób, że prawie wszystkie są nasze. Jeśli chcemy mieć szybki zysk, możemy spróbować obstawić jeden zakład pojedynczy.

Najlepiej o kursie 1.50. Jednak jest to bardzo ryzykowna gra. Gdy postawimy kilka tysięcy na taki kurs, możemy ugrać połowę wniesionej kwoty. Jednak pamiętajmy o tym, że taki zakład może skończyć się porażką i stracimy całą forsę. Powiem w ten sposób, szybki zysk w zakładach bukmacherskich jest możliwy ale nie proponuję zabawy w taki sposób. Lepiej mieć mniejszy zysk i stabilniejsze zarabianie

Moja przygoda z zakładami sportowymi

Przedstawię wam moje początki z zakłądami bukmacherskimi. Wszystko zaczęło się od pierwszego zakładu, który obstawiłem u bukmachera stacjonarnego. Wtedy było to spotkanie piłkarskie i ten zakład wygrałem. Nie były to wielkie pieniądze.

Pewnie starczyło na kilka piwek. Potem miałem małą przerwę i zacząłem grać w internecie. Wtedy na polski rynek weszła znana firma bukmacherska i zaczęło się szaleństwo internetowe. Ja również zostałem pochłonięty przez ten rodzaj rozrywki. Od samego początku traktowałem zakłady, jako dobrą rozrywkę. Gdy chodziłem do szkoły, stawiałem małe pieniądze. Potem zacząłem pracę i mogłem sobie pozwolić na coś więcej. Muszę przyznać, że wtedy miałem okres, w którym zacząłem się interesować zakładami od strony profesjonalnej. Zacząłem śledzić statystyki, zacząłem interesować się drugą ligą francuską. Wtedy zacząłem wygrywać częściej i więcej. Wyrobiłem sobie własny system, który opierał się na bardzo dobrym typowaniu i tworzeniu zakładów kombinowanych. Stawki były rzędu stu złotych, a wygrane sięgały dwóch lub trzech tysięcy. Oczywiście tak różowo nie było cały czas. Moje zakłady kombinowane składały się z kilkunastu typów. Wejście wszystkich typów odbywało się raz na jakiś czas.

Jednak wtedy radość była duża i warto było czekać na taką wygraną. W tej chwili oddaliłem się od zakładów bukmacherskich. Nie mam na nie czasu. Bardzo dużo pracuję i mógłbym przeznaczyć kilkaset złotych miesięcznie na grę. Czasami coś postawię ale tylko z doskoku. Życzę wam udanych typów i sporych wygranych.

Zakłady bukmacherskie i progresja

Dzisiaj chcę się zastanowić nad progresją, która jest bardzo prostym systemem. Można go wykorzystywać w przeróżnych grach hazardowych. Myślę, że ten system jest znany przez każdego, jednak postanowiłem go przypomnieć tym, którzy o nim mało wiedzą. Istotą tego systemu jest stawianie takich pieniędzy, by odrobić przegrany zakład i jeszcze wyjść na plus.

To ile stawiamy w kolejnym zakładzie, zależy od tego, na jakim kursie gramy. Jeśli kurs wynosi 2.0, to zawsze stawiamy poprzednią stawkę razy dwa. Jeśli kurs jest mniejszy lub większy od dwóch, trzeba dokonać odrębnych wyliczeń. W zakładach bukmacherskich jest o tyle łatwiej z progresją, że nie ma żadnych ograniczeń, co do wniesionego zakładu. Stwarza to możliwość grania progresją przez wiele poziomów. Jednak czy taki system jest dobry i sprawdzony? Osoby doświadczone nie bawią się w progresję. Ja również jestem do niej sceptycznie nastawiony. Natomiast na ten system napala się spora ilość młodych, niedoświadczonych osób.

Teoretycznie jest to najbezpieczniejszy system, ponieważ z rachunku prawdopodobieństwa wynika jasno, że kiedyś wypadnie nasz kurs na 2.0. Ale weźmy pod uwagę fakt, że z każdym, kolejnym poziomem stawiamy coraz większe pieniądze, by wygrać stawkę z pierwszego zakładu. To gra, która nie jest warta takich pieniędzy. Niektórzy mówią, że progresja jest systemem dla milionerów. I jest to szczera prawda. Osobiście nie polecam tego systemu.

Można stracić wiele pieniędzy i można wygrać bardzo mało. To nie jest opłacalne.

Czy warto grać dużymi stawkami na małe kursy? – odpowiedź zawodowca

Witam forumowiczów. Przeczytałem powyższego posta, który dotyczy gry w zakładach sportowych. Kolega pisze, że postawi dużą kasę na zakład pojedynczy z kursem 1.20, obróci tak kilka razy i podwoi swój kapitał. Kolego, nie radziłbym się bawić w coś takiego.

W teorii wygląda to bardzo obiecująco, ale zaufaj mi, takie kursy bardzo często nie oddają rzeczywistości. Umoczysz kasę i będziesz żewnie płakał. Taki będzie efekt błędnego obstawiania. Najważniejsze jest to, by wiedzieć coś na temat danej dyscypliny sportowej. Jeśli obstawiasz, tylko i wyłącznie na podstawie kursu, nie baw się tak. Proponuję ci zajrzeć na jakąś stronę internetową, na której będziesz miał dostęp do zawodowych informacji na temat danych rozgrywek. Tam ludzie obstawiają swoje typy spotkań sportowych, piszą konkretne przemyślenia i wyciągają z nich wnioski. Typując taki, a nie inny wynik, podają konkretne za i przeciw. Jeśli jesteś zielony, przejrzyj takie strony. Jednak mimo wszystko, nie powinieneś stawiać grubszej kasy na zakłady pojedyncze. Jeśli chcesz wygrać wielką kasę, proponuję ci zakłady kombinowane.

Na początku możesz poćwiczyć na sucho. Zobaczysz, jak ci idzie i z czym się to je. Podejrzewam, że nigdy nie próbowałeś takich zakładów. One są bardzo fajne, bo stawiasz dużo mniejszą kwotę pieniędzy, a możesz wygrać kupę forsy. Jednak szansa na taką wygraną jest dużo mniejsza. Ale warto czekać. Z dwudziestu złotych możesz ugrać, nawet kilka setek.

Tylko nie typuj bez żadnej koncepcji. Wspomóż się stronami, o których ci pisałem wcześniej.

Czy warto grać dużymi stawkami na małe kursy? – przemyślenia nowicjusza

Witam wszystkich, którzy interesują się zakładami bukmacherskimi. Chciałem was zapytać o jedną rzecz. Czy warto grać niskimi kursami? Ze statystyki wynika, że one wchodzą najczęściej. Niektóre z nich, to tak zwane pewniaki.

Gdy mamy kurs 1.02, to ja bym go obstawiał w ciemno. Ale mogę się mylić, ponieważ swoją przygodę z zakładami bukmacherskimi zacząłem nie dawno. Nie mam jeszcze potrzebnego doświadczenia. Na razie stawiam małe sumy, bo boję się zaryzykować. Poza tym nie posiadam wielkich środków pieniężnych, które mógłbym przeznaczyć na grę. Jestem uczniem szkoły licealnej i nie zarabiam na siebie. Jestem na utrzymaniu rodziców. Czasami sobie myślę, że to dobrze, że nie mam większej ilości pieniędzy. Wtedy korciłoby mnie, by postawić coś większego. Zawsze myślałem, że można w łatwy sposób wygrać sporą kasę w zakładach. Gdybym miał tysiąc złotych, to mógłbym go postawić na zakład o kursie 1.20. Jest to dosyć pewny kurs, który powienien wejść bez problemu. Z takiej kwoty mam dwieście złotych do przodu.

Dla niektórych nie są to duże pieniądze, jednak ja bym się ucieszył. Potem bym obrócił tak parę razy i bym już miał dwa tysiące. Ciekawe, co o tym myślicie? Czy podzielacie moje zdanie na ten temat? Jak wy gracie, jakie macie strategie? Może w te wakacje pojadę za granicę. Spróbuję coś zarobić i jak wrócę, postawię zarobione pieniądze na taki kurs. Myślę, że powinien spokojnie wejść, a ja będę parę stówek do przodu.

Warto jest zarysykować, bo ryzyko jest prawie żadne. Co o tym myślicie?

Gram tylko zakłady kombinowane

Podzielę się z wami swoją strategią, która dotyczy obstawiania zakładów bukmacherskich. Ta strategia jest bardzo prosta. Gram tylko i wyłącznie zakłady kombi. Liczę na duże wygrane przy niskich kosztach zakładu.

Ryzykuję na maksa i najczęściej nic z tego nie mam. Jednak raz na jakiś czas mam wielkie szczęście i udaje mi się wygrać pokaźną sumkę. Najczęściej stawiam małe pieniądze, rzędu pięćdziesięciu lub stu złotych. Jest to jednorazowa kwota na zakład. W kombinacyjnym znajduje się najczęściej dziesięć lub więcej typów. Wybieram realne kursy, które według statystyk powinny wejść. Oczywiście wiadomym jest, że tak różowo nie ma nigdy. Czasami wejdzie dwanaście kursów i jeden nie. Wtedy jest największe rozczarowanie, ponieważ tylko jeden wynik dzieli nas od wygrania wielkich pieniędzy. A czasami kursy potrawią być ogromne. Z zakładu kombinowanego możemy zrobić kurs 25.00. Gdy stawiam stówkę na taki zakład, mogę wygrać 2500 złotych. To już są pokaźne pieniądze, na które warto czekać.

Statystyki są takie, że trzeba parę zakładów przegrać, by trafić na swój dzień. Wtedy jest duże szczęście i wielka radocha. Uważam, że zakłady kombinowane są najlepsze. Nie trzeba mieć góry pieniędzy, by wygrać sporą gotówkę. Trzeba być cierpliwym i czekać na swój czas. Kiedyś on nadejdzie i będzie przepięknie. Życzę wam wszystkim tego, byście wygrywali wielkie pieniądze. Jednak pamiętajcie o tym, by robić to z głową. Nie zastawiajcie wielkich pieniędzy na pojedynczy zakład, bo się możecie przejechać.

Stawiam na piłkę nożną

W kilku zdaniach przybliżę wam moją pasję, którą są zakłady bukmacherskie. Jestem wielkim miłośnikiem piłki nożnej. Uważam tą dyscyplinę za królową sportów. Od kilkunastu lat jestem graczem w zakładach sportowych. Kiedyś grałem w kolekturach sportowych. Wtedy nie było internetu i bukmacherów sieciowych.

W tej chwili wszystko wygląda zupełnie inaczej i mi to bardzo odpowiada. Już nie chodzę do punktów naziemnych, wszystkie zakłady obstawiam w internecie. Jest to dla mnie wspaniała rozrywka i miło spędzony czas. Czy przez te lata wygrałem większe sumy pieniędzy? Oczywiście, że tak. Co prawda nie prowadzę poważnych statystyk swoich wyników, jednak kilka razy wygrałem spore pieniądze. Oczywiście parę razy się zdarzyło, że przegrałem poważne pieniądze. Pewnie po kilkunastu latach jestem na zerze lubmałym plusie. Ale mi nie chodzi o wygrywanie kasy, o czerpanie z tego zysków. Na szczęście mam porządną pracę i mogę żyć na dobrym poziomie. Tu chodzi o zabawę, tu chodzi o fun. Gdybym się napinał na wygrywanie, pewnie był bym już już bankrutem. Na szczęście traktuję to z przymróżeniem oka.

Chociaż robię to przez kilkanaście lat, nie można mi zarzucić, że jestem hazardzistą. Nigdy nie miałem sytuacji, że chcę się odegrać. Nigdy nie miałem sytuacji, że zapożyczałem się na grę. Zawsze miałem na to pieniądze, które mogłem stracić i nie żałowałem tego. Piłka nożna jest dla mnie bardzo ważna, a zakłady bukmacherskie dodają dodatkowego smaczku, który podnosi adrenalinę. Życzę wam takiego podejścia, jakie ja mam w tym temacie.